Czym się różnią w skrócie
To nie jest porównanie dwóch platform, tylko dwóch modeli biznesowych — a wybierasz między nimi raz i na długo.
Udemy jest marketplace'em: wielkim katalogiem kursów z własną wyszukiwarką i własnymi kupującymi. Wstawiasz tam kurs i korzystasz z uwagi, którą platforma już zgromadziła. Learnly jest twoją własną infrastrukturą sprzedaży: kurs stoi — od pakietu START — na twojej domenie, a kupujący jest twoim klientem.
Wymianę warto nazwać wprost. Marketplace daje ci ruch i odbiera kontrolę: nad ceną, nad kontaktem do kursanta i nad marką. Własna platforma daje kontrolę i zostawia ruch na twojej głowie. Nie ma tu wariantu, w którym dostajesz jedno i drugie za darmo.
Kolumnę Udemy opisujemy jakościowo. Nie podajemy prowizji, cen ani zasad promocji — sprawdź je w regulaminie usługi.
| Kryterium | Learnly | Udemy |
|---|---|---|
| Model | Własna platforma sprzedaży, od pakietu START na twojej domenie | Marketplace: katalog kursów wielu twórców z własnym ruchem |
| Skąd bierze się kupujący | Z twoich działań: strona, lista mailowa, reklama, polecenia | Z wyszukiwarki i rekomendacji marketplace'u, także spoza twojego zasięgu |
| Kto ustala cenę | Ty, dowolnie, także pakiety i abonamenty | Cena i promocje podlegają zasadom marketplace'u. Zakres swobody sprawdź w regulaminie usługi |
| Czyj jest kontakt do kursanta | Twój. Adres trafia do CRM ze źródłem pozyskania i wchodzi w twoje automatyzacje | Kupujący jest klientem marketplace'u. Zakres danych dla twórcy sprawdź w regulaminie usługi |
| Czyja marka | Twoja. White-label i własna domena od pakietu START, twoje logo i kolory | Marka marketplace'u. Twój kurs jest pozycją w katalogu obok konkurencyjnych |
| Rozliczenie | Abonament od 0 zł, wpływy przez twoje konto Stripe, Przelewy24 lub PayU na twój rachunek | Udział w przychodzie po stronie platformy, wypłaty w cyklu. Warunki sprawdź w regulaminie usługi |
| Faktura dla kupującego | Od START: PDF z twoim logo i twoją numeracją, automatycznie po opłacie | Dokument wystawia platforma, w swoim standardzie |
| Co sprzedasz obok kursu | Bilety na szkolenia, konsultacje z terminarza, webinary, produkty cyfrowe i fizyczne, abonamenty | Kursy w katalogu marketplace'u |
| Co zostaje, gdy odejdziesz | Domena, lista kontaktów, historia zamówień, treści | Kurs zostaje w katalogu na zasadach platformy. Publiczność nie idzie z tobą |
Czy lepiej sprzedawać kurs na Udemy, czy na własnej stronie?
Odpowiedź zależy od jednej rzeczy: czy masz komu sprzedać.
Jeśli nie masz listy mailowej, zasięgu ani budżetu na reklamę, własna platforma nie rozwiąże twojego problemu. Twój problem nie brzmi „gdzie umieścić kurs", tylko „skąd wziąć kupujących" — a najlepszy koszyk świata sprzedaje zero, jeśli nikt do niego nie trafia. Marketplace przyprowadzi ludzi, którzy szukają twojego tematu i nigdy nie słyszeli twojego nazwiska. To realna wartość.
Jeśli masz publiczność — nawet niewielką, ale swoją — rachunek się odwraca. Oddajesz wtedy udział w przychodzie i kontakt do kursanta za ruch, którego nie potrzebujesz. Cena kursu zaczyna się przy tym układać względem cen katalogu, a nie względem wartości, którą dajesz.
Trzecia opcja bywa najlepsza i mało kto ją rozważa: oba naraz. Kurs wprowadzający w marketplace jako sposób na dotarcie do nowych osób, a program główny, konsultacje i społeczność na własnej platformie. Marketplace pełni wtedy rolę szczytu lejka, a nie całego biznesu.
Kiedy lepszym wyborem jest Udemy
Dla części osób marketplace jest nie tylko dobrym, ale wyraźnie lepszym startem.
- Nie masz jeszcze publiczności. Zero listy, zero zasięgu, zero budżetu reklamowego. Marketplace daje ci kupujących od pierwszego dnia. Budowanie własnego ruchu zajmuje miesiące i wielu twórców rezygnuje, zanim zobaczy pierwszą sprzedaż.
- Sprawdzasz, czy temat się sprzedaje. Zanim nagrasz dwadzieścia godzin materiału i zbudujesz wokół niego lejek, warto wiedzieć, czy ktoś tego szuka. Katalog z wyszukiwarką odpowiada na to taniej niż własna kampania.
- Uczysz umiejętności ogólnej, o dużym popycie. Programowanie, arkusze kalkulacyjne, program graficzny, język obcy. Takie hasła ludzie wpisują w wyszukiwarkę marketplace'u. Kurs w wąskiej niszy zawodowej rzadko tak działa.
- Kurs jest dla ciebie dodatkiem, nie firmą. Prowadzisz praktykę albo etat, a kurs ma przynosić przychód uboczny bez comiesięcznej pracy nad marketingiem.
- Nie chcesz w ogóle prowadzić sprzedaży. Płatności, dokumenty prawne, mailing, zwroty — marketplace przejmuje to wszystko, a ty zajmujesz się nagrywaniem. Dla wielu ekspertów to dokładnie ta granica, na której chcą się zatrzymać.
Kiedy lepszym wyborem jest Learnly
- Chcesz sam ustalać cenę. Kurs z opieką i społecznością to inny produkt niż pozycja w katalogu. Na własnej platformie cena wynika z twojej decyzji, a nie z zasad promocji marketplace'u.
- Chcesz mieć kontakt do kursanta. Adres w twoim CRM to możliwość sprzedania drugiego kursu i zaproszenia na szkolenie. Bez niego każda kolejna sprzedaż zaczyna się od zera.
- Budujesz markę osobistą. Kurs pod twoim logo, bez konkurencyjnych propozycji obok. Kursant zapamiętuje ciebie, nie katalog, w którym cię znalazł.
- Sprzedajesz więcej niż kurs. Bilety na szkolenia stacjonarne, konsultacje z terminarza, webinary, produkty cyfrowe, abonamenty. Marketplace kursowy obsługuje jeden format, ty potrzebujesz kilku.
- Chcesz, żeby ruch pracował dla ciebie. Lejki i strony sprzedażowe, testy A/B, upsell po zakupie, program partnerski, e-mail marketing. Reklama buduje wtedy twoją listę, a nie cudzy katalog.
Jak wygląda przejście z marketplace na własną sprzedaż
Nie rób tego jako przełącznika. Zrób to jako dokładanie warstwy.
Krok pierwszy: postaw własne miejsce, zanim cokolwiek wyłączysz. Kurs w marketplace dalej sprzedaje, a ty równolegle budujesz stronę, koszyk i pierwszą sekwencję mailową. Niczego sobie nie odbierasz, więc nie ma tu ryzyka.
Krok drugi: zacznij zbierać kontakty. Arkusz, checklista, nagranie uzupełniające — coś, po co kursant z marketplace'u zajdzie na twoją stronę i zostawi adres. To jedyny sposób, żeby publiczność z cudzej platformy zaczęła być twoja. Zasady kontaktowania się z kursantami sprawdź w regulaminie usługi.
Krok trzeci: zbuduj produkt, którego w katalogu nie ma. Program z opieką, cykl na żywo, społeczność, konsultacje. Kurs wprowadzający zostaje tam, gdzie przyprowadza ludzi.
Krok czwarty: przenieś resztę, gdy własny ruch to udźwignie. Wyjście z katalogu ma sens dopiero wtedy, gdy twoja lista i reklama dowożą więcej sprzedaży niż wyszukiwarka marketplace'u. Materiały wideo wgrywasz ręcznie, a limit miejsca zależy od pakietu: 10 GB w SOLO, 50 GB w START, 100 GB w PRO i 200 GB w SKALA.
Pytania i odpowiedzi
Czy mogę sprzedawać ten sam kurs w obu miejscach?
Zależy od zasad marketplace'u dotyczących wyłączności i cen — sprawdź je w regulaminie usługi przed publikacją. Bezpieczniejszy wariant to inny zakres w każdym miejscu: skrócona wersja wprowadzająca w katalogu, pełny program z opieką na własnej platformie.
Ile kosztuje start na własnej platformie?
Pakiet SOLO kosztuje 0 zł miesięcznie i rozlicza się prowizją 5% od sprzedaży: 10 GB miejsca, kursy i kursanci bez limitu. Pakiety bez prowizji to 49 zł, 99 zł i 199 zł miesięcznie, przy płatności rocznej 39 zł, 79 zł i 159 zł. Konto SOLO zakładasz bez karty — pełne zestawienie w cenniku.
Skąd wezmę kupujących poza marketplace'em?
Z listy mailowej, treści, poleceń i reklamy. Learnly daje do tego lejki i strony sprzedażowe, formularze zapisu osadzane na zewnętrznych stronach, automatyzację e-mail i program partnerski, w którym prowizję płacisz dopiero po sprzedaży. Kroki opisuje poradnik jak sprzedawać kursy online.
Od czego zacząć, jeśli jeszcze nie mam kursu?
Od konspektu. Zanim wybierzesz platformę, sprawdź, czy temat da się rozłożyć na moduły i lekcje, które ktoś ukończy. Konspekt przygotujesz bez konta w generatorze konspektu kursu.