Przejdź do treści
Learnly

Dla branż

Platforma do sprzedaży kursów i konsultacji dla dietetyka

Dietetyk sprzedaje online dwie zupełnie różne rzeczy naraz: gotowe materiały (e-booki, jadłospisy, kursy) oraz własny czas w gabinecie albo przed kamerą. Pierwsze potrzebuje sklepu i dostępu do treści, drugie kalendarza z terminami i przypomnieniami. Do tego dochodzą dane o zdrowiu pacjenta, które nie powinny krążyć po prywatnej skrzynce i komunikatorach.

6 min czytania

Co jest specyficzne w tym zawodzie

Jadłospis jest produktem jednorazowym. Pacjent płaci za wywiad żywieniowy i siedmiodniowy plan, dostaje PDF z listą zakupów i po trzech tygodniach kontakt się urywa. Przychód dietetyka to w praktyce sto pojedynczych transakcji miesięcznie, z których każda wymaga tej samej ręcznej pracy. Model, który to zmienia, to opieka rozliczana cyklicznie albo gotowy program, który sprzedaje się bez twojego udziału.

Kalendarz żyje w trzech miejscach naraz. Terminy pierwszorazowych na sześćdziesiąt minut i kontrolnych na trzydzieści są ustalane w wiadomościach na Instagramie, zapisywane w papierowym kalendarzu, a przypomnienie wysyłasz wieczorem sama. Efekt to podwójne rezerwacje i pacjenci, którzy nie przychodzą, bo zapomnieli.

Dane o zdrowiu leżą tam, gdzie nie powinny. Wyniki badań tarczycy, informacja o insulinooporności, lista leków — to trafia na Messengera i do prywatnej skrzynki. To najbardziej wrażliwa kategoria danych, jaką w ogóle można przetwarzać, a większość gabinetów obchodzi się z nią jak ze zwykłym załącznikiem.

Sprzedaż e-booka odbywa się na zaufanie. Pacjentka robi przelew, ty ręcznie odsyłasz plik, wieczorem albo następnego dnia. Faktury nie ma, bo nikt o nią nie prosił. Przy dwudziestu sprzedażach miesięcznie to jest do udźwignięcia, przy dwustu przestaje być.

Grupa wsparcia na Facebooku to praca oddana za darmo. Prowadzisz w niej wyzwania i odpowiadasz na pytania, a zasięg, listę członków i regulamin kontroluje ktoś inny. Nie da się z niej wyjść z bazą kontaktów ani zamienić jej w płatną część oferty.

Co trzeba ustawić

Krok 1. Sklep i produkty cyfrowe. E-book, zestaw jadłospisów rotacyjnych, karty pracy — każdy z nich zakładasz w module sklepu jako produkt cyfrowy. Kupujący dostaje dostęp od razu po opłaceniu, bez twojego udziału. Pakiety pozwalają sprzedać e-book i kurs razem, taniej niż osobno.

Krok 2. Płatności, którymi ludzie w Polsce faktycznie płacą. W module płatności podłączasz Stripe, Przelewy24, PayU lub BLIK. Pieniądze idą bezpośrednio na twoje konto operatora płatności, nie przez pośrednika. Po opłaceniu zamówienia platforma sama wystawia fakturę PDF z twoimi danymi i logo, z własną numeracją.

Krok 3. Program jako kurs online. Czterotygodniowy plan wychodzenia z jedzenia emocjonalnego albo kurs „gotowanie przy Hashimoto" budujesz w module kursów. Lekcje wideo i tekstowe, materiały do pobrania, quizy sprawdzane automatycznie. Drip content udostępnia kolejne tygodnie zgodnie z harmonogramem, więc nikt nie przerabia całości pierwszego wieczoru. Grywalizacja (serie dni, odznaki, ranking) sprawdza się w wyzwaniach, gdzie liczy się regularność.

Krok 4. Terminarz na konsultacje. Moduł rezerwacji działa jak Calendly: definiujesz typy spotkań (pierwszorazowa, kontrolna, konsultacja online), reguły dostępności, a pacjent sam wybiera wolne okienko. Potwierdzenia i przypomnienia idą automatycznie, odwołanie i przełożenie terminu obsługuje sam system. Widżet osadzasz na swojej stronie. Konsultacje wideo prowadzisz w Learnly Meet, z nagraniem, które możesz zapisać do biblioteki.

Krok 5. Opieka rozliczana cyklicznie. Moduł abonamentów odnawia dostęp co miesiąc: pacjent płaci stałą kwotę za dostęp do materiałów, przestrzeni społeczności i puli konsultacji. To jedyny element, który zamienia sto pojedynczych transakcji w przewidywalny przychód.

Krok 6. Automatyzacja e-mail zamiast przypominania sobie. Autorespondery i scenariusze warunkowe wysyłają sekwencję po zakupie e-booka, przypomnienie o wizycie kontrolnej po sześciu tygodniach i zaproszenie do programu do osób, które kupiły sam jadłospis. Wysyłka idzie z serwera pocztowego platformy z podpisem DKIM. Ostatnia z tych wiadomości to klasyczny upsell: tańszy produkt otwiera drogę do droższego.

Krok 7. Społeczność u siebie. Przestrzenie i kanały dostępne tylko dla zapisanych na kurs zastępują grupę na Facebooku. Lista uczestników jest twoja, moderacja też.

Krok 8. Dokumenty prawne. Generator przygotowuje regulamin sklepu, politykę prywatności, politykę plików cookie i formularz odstąpienia od umowy, i podlinkowuje je w stopce oraz w procesie zakupu. Dane platformy są przechowywane w Unii Europejskiej.

Uczciwie: Learnly nie jest programem gabinetowym dla dietetyka. Indywidualny wywiad żywieniowy, wyliczenie zapotrzebowania i przygotowanie osobistego jadłospisu nadal robisz w swoim narzędziu dietetycznym. Learnly obsługuje sprzedaż, dostęp do materiałów, kalendarz i rozliczenia.

Ile to kosztuje

Pakiet Cena miesięcznie Rocznie (za miesiąc) Miejsce Co daje dietetykowi
SOLO 0 zł + 5% prowizji 5 GB 1 kurs, 50 kursantów, sklep i strony. Bez własnej domeny
START 49 zł 39 zł 25 GB Bez limitu kursów i kursantów, 1 własna domena, kupony, społeczność
PRO 99 zł 79 zł 75 GB To, co START, plus terminarz, Learnly Meet, automatyzacja e-mail, abonamenty, program partnerski
SKALA 199 zł 159 zł 200 GB To, co PRO, plus wiele sklepów i marek, 5 domen, bez limitu kont

Na start wystarczy SOLO za 0 zł, jeśli chcesz tylko sprawdzić, czy twój e-book się sprzedaje. Limit jednego kursu i pięćdziesięciu kursantów wystarcza na pierwszy produkt, a platforma zarabia 5% od sprzedaży, więc nie ponosisz kosztu z góry.

Jeśli konsultacje są w twojej ofercie na stałe, właściwym pakietem jest PRO za 99 zł miesięcznie (79 zł przy płatności rocznej). To pierwszy pakiet z terminarzem, spotkaniami online, automatyzacją e-mail i abonamentami — czyli z czterema rzeczami, na których opiera się gabinet sprzedający i wiedzę, i czas. START za 49 zł ma sens wtedy, gdy sprzedajesz wyłącznie materiały i kursy, a wizyty umawiasz gdzie indziej. Pełne porównanie znajdziesz w cenniku. Co poza abonamentem składa się na koszt sprzedaży, rozpisaliśmy w zestawieniu ile kosztuje sprzedaż kursu online.

Pytania i odpowiedzi

Czy pacjenci zobaczą, że korzystam z Learnly?

Nie. Sklep i kursy stoją na twojej domenie, w twoich kolorach i z twoim logo. Platforma nie umieszcza swojej marki w widoku kursanta.

Czy mogę sprzedawać jednocześnie e-booki i konsultacje?

Tak, z jednego panelu i jednej bazy kontaktów. E-book jest produktem cyfrowym w sklepie, konsultacja terminem w module rezerwacji. Kupujący e-book i pacjent z gabinetu trafiają do tego samego CRM-u, więc widzisz całą historię w jednym miejscu.

Gdzie trzymane są dane pacjentów?

Na serwerach w Unii Europejskiej. Platforma udostępnia dokumentację zgodności z ogólnym rozporządzeniem o ochronie danych, ale administratorem danych swoich pacjentów pozostajesz ty i to na tobie spoczywa ocena, jakie dane wolno ci w danym narzędziu przetwarzać.

Czy platforma wystawi fakturę za sprzedany e-book?

Tak. Po opłaceniu zamówienia generuje się faktura PDF z twoimi danymi, logo i własną numeracją. Silnik podatku od towarów i usług obsługuje sprzedaż krajową, odwrotne obciążenie z weryfikacją numeru VAT UE oraz procedurę OSS przy sprzedaży do innych krajów Unii. Zasady wystawiania faktur za kursy online opisaliśmy osobno.

Czym różni się to od rozwiązania dla trenera personalnego?

Zestaw modułów jest ten sam, inaczej rozkładają się akcenty: u dietetyka ciężar leży na terminarzu i materiałach, u trenera na abonamencie i wideo. Szczegóły opisaliśmy na stronie dla trenera personalnego, a specyfikę pracy z danymi wrażliwymi — dla psychoterapeuty.

Czytaj dalej