Jak to działa w praktyce
Dietetyczka sprzedaje kurs o odżywianiu w chorobie autoimmunologicznej. Zamiast e-booka na 40 stron przygotowuje jedną stronę: listę zakupów na siedem dni, z podziałem na produkty zalecane i wykluczone, oraz trzyminutowe nagranie z komentarzem, jak ją czytać. Przygotowanie zajmuje godzinę, bo materiał powstaje z rzeczy, które i tak mówi każdemu pacjentowi. Podobną kartę zaprojektujesz jako produkt cyfrowy w Canvie.
Odbiorca zostawia imię i adres w formularzu, potwierdza zapis kliknięciem w mailu i dostaje plik. Ma efekt tego samego dnia: idzie do sklepu z gotową listą. Autorka ma kontakt oznaczony źródłem, wie, że rozmawia z osobą po diagnozie, i wysyła kolejne wiadomości dopasowane do tej sytuacji.
Cztery kryteria, które odróżniają działający materiał od pliku, którego nikt nie otwiera:
- Jeden problem, nie przegląd dziedziny.
- Efekt w kwadrans od pobrania, a nie po tygodniu pracy.
- Ta sama grupa, do której kierujesz produkt płatny.
- Naturalne przejście do oferty: materiał kończy się tam, gdzie zaczyna się kurs.
Najczęstsze nieporozumienie
Że im obszerniejszy materiał, tym lepszy. Odwrotnie. Sto stron PDF-a to sto stron zobowiązania dla odbiorcy, który jeszcze ci nie ufa. Duży materiał zbiera adresy osób, które go nie otworzą, a nieotwarty plik nie buduje żadnej relacji. Krótki materiał, który rozwiązuje jedną sprawę, robi więcej. Gotowy materiał z licencją PLR oszczędza czas, ale ten sam plik rozdaje wtedy wielu innych twórców — więcej w tekście o produktach cyfrowych do odsprzedaży.
Drugi błąd to traktowanie lead magnetu jako próbki kursu. Próbka pokazuje fragment i urywa się w połowie, co bywa irytujące. Lead magnet ma dowieźć jeden zamknięty wynik, po którym odbiorca sam widzi, że reszty drogi nie przejdzie na własną rękę.
Trzeci: podpięcie tego samego materiału do wszystkiego. Jeśli piszesz o dwóch różnych problemach, potrzebujesz dwóch materiałów, bo inaczej połowie odbiorców obiecujesz nie to, po co przyszli.
Jak to zrobić w Learnly
Formularz zapisu osadzisz na własnej stronie w Learnly albo na zewnętrznej witrynie, także jako okno wyskakujące lub formularz reagujący na próbę opuszczenia strony. Stronę zapisu zbudujesz kreatorem opisanym w haśle landing page.
Zapis potwierdza się mechanizmem double opt-in, a materiał wysyła autoresponder z modułu automatyzacji e-mail — moduł jest dostępny w pakietach PRO i SKALA. Kontakt trafia do CRM z zapisanym źródłem pozyskania, więc widzisz, który materiał go przyprowadził. Sam plik czy nagranie możesz trzymać jako produkt cyfrowy w sklepie albo jako lekcję w kursie.
Pytania i odpowiedzi
Czym lead magnet różni się od newslettera?
Lead magnet to jednorazowa rzecz do pobrania, wymieniana na adres. Newsletter to obietnica regularnych wiadomości. Można je łączyć, ale zapis na sam newsletter zwykle przekonuje mniej osób, bo odbiorca nie dostaje nic natychmiast.
Czy lead magnet może być płatny?
Nie. Płatna oferta wstępna to tripwire i pełni inną rolę: zamienia subskrybenta w klienta. Jedno nie zastępuje drugiego, często występują po sobie.
Ile lead magnetów potrzebuję?
Na start jeden, dopasowany do produktu, który sprzedajesz najczęściej. Kolejne dokładaj wtedy, gdy zaczniesz pisać do wyraźnie różnych grup — wtedy każda z nich potrzebuje własnego.